Star to już nie to samo co kiedys. Dawniej sami pomocnicy pytali czy pomóc w czymś (głównie w materialach na rywalizacjr) a teraz to nikt nie pyta. Robią swoje i dowidzenia. Trochę słabo że ta sytuacha się zmieniła
Ja myślę, że to oczywiste, że pomożemy, bo zawsze tak było. Nie musimy się pytać, czy jest potrzebna pomoc. Chociaż ja i tak widzę, że pomocnicy pytają. Wystarczy, że ktoś napisze z prośbą o pomoc i wtedy każdy pomocnik na to by się zgodził. W końcu od tego są (jesteśmy), by pomagać, jak sama nazwa wskazuje. Moim zdaniem właśnie ta chęć niesienia pomocy innym jest jedną z większych zalet w naszym klubie. A co do tego, że pomocnicy u nas robią swoje i dowidzenia, nie każdy z pomocników musi siedzieć bez przerwy na Awatarii, na pewno znajdzie się jakiś online (a przecież jest nas 14) i przyjdzie wam na ratunek, gdy nie macie np. nitek do sukienek na rywalizacje. Jeśli jesteś u nas, to pytaj o pomoc i się nie bój.
Witam. Może i ja się trochę wypowiem. Na początek chciałabym podkreślić, że zgadzam się ze swoją przedmówczynią w 100%. Jako, że dołączyłam do klubu nie dawno nie mogę wypowiedzieć się jak było "dawniej", ale wiem jak sytuacja wygląda na chwilę obecną. W klubie [star] nie panują żadne podziały na tych "lepszych" czy "gorszych" - nikogo się nie grupuje. To po pierwsze. Po drugie w owym klubie nie ma znaczenia czy ktoś jest pomocnikiem, członkiem czy nowicjuszem każdy jest traktowany na tym samym poziomie. Po moim prawie miesięcznym już pobycie mogłam być czujnym obserwatorem tego co się tam dzieję i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wszystkiego kłamstewka wymyślane na ich temat są wyssane z palca. To co ludzie piszą przez zazdrość lub nie zagłębiając się dokładnie w dany temat jest czystą nieprawdą. Odnosząc się do powyższego spota. Mój/Moja Drogi/a zarówno liderka Belinda, pomocnicy jak i członkowie klubu pomagają sobie nawzajem. Jeśli ktoś napisze, że potrzebuje jednej osoby u fotografa pojawia się cały klub, kiedy ktoś ma problem z perłami i muszlami ktoś wyciąga pomocną dłoń by trochę po serfować, jeśli nawet chodzi o interakcje, czyli przytulanie zawsze ktoś chce pomóc. Nie ma takiej osoby, która nie byłaby życzliwie nastawiona do reszty załogi. Wiem, że dla Ciebie czytelniku/czytelniczko może wyglądać to jako zabarwianie czarnobiałego filmu. Zapewne myślisz, że opisuję klub w samych superlatywach, bo w nim jestem. Rozumiem jedno słowo przeciwko kilkunastu, ale wierzcie mi na słowo, że tam naprawdę tak jest. Z resztą jeśli chcesz się przekonać zapraszamy. Wtedy na własne oczy ujrzysz jak wygląda naprawdę i być może zmienisz swoje przestarzałe poglądy. A co do tego, że każdy pomocnik „robi swoje i do widzenia” to się mylisz. Każdy jeśli może zawsze jest w gotowości, by pomóc innym. Czy robiąc poduszki, czy zgadzać się na przeróżne makijaże w salonie piękności czy wyścigi na torze. Nikt nikomu nie odmawia. Wystarczy tylko mieć energię. Miłego wieczoru życzę. Pozdrawiam xx
Pomagają. Nie raz było tak, że ktoś napisał na czacie, czy pomoże w bitwie na poduszki i zazwyczaj jakiś pomocnik pomagał... Ale co mnie dobijało gdy jeszcze byłam nie dawno w klubie to to, że kilka godzin rywalizacja dopiero trwała i STAR miało z 2K straty do lidera i pisali pomocnicy i przywódca, że odpuszczamy już bo nie ma sensu. Było 2/3 pomocników, którzy do końca wierzyli, ale reszta, że nie ma sensu skoro mało ludzi online. No i mogę to zrozumieć też w sumie no bo np w klubie, który prowadzi w rywalce nie dość, że jest przewaga 2K to ludzi dużo więcej online niż w STAR, ale nie rozumiem dlaczego nie wywalają członków, którzy nie robią minimum aktywności i rywalizacji. Są zasady, a przynajmniej, gdy byłam to były 300 aktywności dziennie i 400 pucharków w tygodniu, w weekend 600, a sporo część osób nie robi tego minimum i są w klubie, bo po co mają opuszczać i się starać skoro nie zostaną wywaleni. Nie wiem, czy to prawda, że teraz nie można degradować na nowicjusza, bo coś słyszałam, ale to było wtedy lepsze, bo jak w jakimś klubie ktoś dostał degradację do nowicjusza to wtedy albo zaczął się starać, albo do widzenia.
Anonim 20:26 - Dokładnie. Dodam, że osoby, które mają najmniej (na tydzień lub miesiąc) aktywności, rywalizacji i/lub długo ich nie ma, są wyrzucane w momencie, gdy mamy nowych chętnych do klubu i wtedy robimy dla nich miejsce.
Ja myślę, że to oczywiste, że pomożemy, bo zawsze tak było. Nie musimy się pytać, czy jest potrzebna pomoc. Chociaż ja i tak widzę, że pomocnicy pytają. Wystarczy, że ktoś napisze z prośbą o pomoc i wtedy każdy pomocnik na to by się zgodził. W końcu od tego są (jesteśmy), by pomagać, jak sama nazwa wskazuje. Moim zdaniem właśnie ta chęć niesienia pomocy innym jest jedną z większych zalet w naszym klubie. A co do tego, że pomocnicy u nas robią swoje i dowidzenia, nie każdy z pomocników musi siedzieć bez przerwy na Awatarii, na pewno znajdzie się jakiś online (a przecież jest nas 14) i przyjdzie wam na ratunek, gdy nie macie np. nitek do sukienek na rywalizacje. Jeśli jesteś u nas, to pytaj o pomoc i się nie bój.
OdpowiedzUsuńWitam. Może i ja się trochę wypowiem. Na początek chciałabym podkreślić, że zgadzam się ze swoją przedmówczynią w 100%. Jako, że dołączyłam do klubu nie dawno nie mogę wypowiedzieć się jak było "dawniej", ale wiem jak sytuacja wygląda na chwilę obecną. W klubie [star] nie panują żadne podziały na tych "lepszych" czy "gorszych" - nikogo się nie grupuje. To po pierwsze. Po drugie w owym klubie nie ma znaczenia czy ktoś jest pomocnikiem, członkiem czy nowicjuszem każdy jest traktowany na tym samym poziomie. Po moim prawie miesięcznym już pobycie mogłam być czujnym obserwatorem tego co się tam dzieję i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wszystkiego kłamstewka wymyślane na ich temat są wyssane z palca. To co ludzie piszą przez zazdrość lub nie zagłębiając się dokładnie w dany temat jest czystą nieprawdą. Odnosząc się do powyższego spota. Mój/Moja Drogi/a zarówno liderka Belinda, pomocnicy jak i członkowie klubu pomagają sobie nawzajem. Jeśli ktoś napisze, że potrzebuje jednej osoby u fotografa pojawia się cały klub, kiedy ktoś ma problem z perłami i muszlami ktoś wyciąga pomocną dłoń by trochę po serfować, jeśli nawet chodzi o interakcje, czyli przytulanie zawsze ktoś chce pomóc. Nie ma takiej osoby, która nie byłaby życzliwie nastawiona do reszty załogi. Wiem, że dla Ciebie czytelniku/czytelniczko może wyglądać to jako zabarwianie czarnobiałego filmu. Zapewne myślisz, że opisuję klub w samych superlatywach, bo w nim jestem. Rozumiem jedno słowo przeciwko kilkunastu, ale wierzcie mi na słowo, że tam naprawdę tak jest. Z resztą jeśli chcesz się przekonać zapraszamy. Wtedy na własne oczy ujrzysz jak wygląda naprawdę i być może zmienisz swoje przestarzałe poglądy. A co do tego, że każdy pomocnik „robi swoje i do widzenia” to się mylisz. Każdy jeśli może zawsze jest w gotowości, by pomóc innym. Czy robiąc poduszki, czy zgadzać się na przeróżne makijaże w salonie piękności czy wyścigi na torze. Nikt nikomu nie odmawia. Wystarczy tylko mieć energię. Miłego wieczoru życzę. Pozdrawiam xx
UsuńPomagają. Nie raz było tak, że ktoś napisał na czacie, czy pomoże w bitwie na poduszki i zazwyczaj jakiś pomocnik pomagał... Ale co mnie dobijało gdy jeszcze byłam nie dawno w klubie to to, że kilka godzin rywalizacja dopiero trwała i STAR miało z 2K straty do lidera i pisali pomocnicy i przywódca, że odpuszczamy już bo nie ma sensu. Było 2/3 pomocników, którzy do końca wierzyli, ale reszta, że nie ma sensu skoro mało ludzi online. No i mogę to zrozumieć też w sumie no bo np w klubie, który prowadzi w rywalce nie dość, że jest przewaga 2K to ludzi dużo więcej online niż w STAR, ale nie rozumiem dlaczego nie wywalają członków, którzy nie robią minimum aktywności i rywalizacji. Są zasady, a przynajmniej, gdy byłam to były 300 aktywności dziennie i 400 pucharków w tygodniu, w weekend 600, a sporo część osób nie robi tego minimum i są w klubie, bo po co mają opuszczać i się starać skoro nie zostaną wywaleni. Nie wiem, czy to prawda, że teraz nie można degradować na nowicjusza, bo coś słyszałam, ale to było wtedy lepsze, bo jak w jakimś klubie ktoś dostał degradację do nowicjusza to wtedy albo zaczął się starać, albo do widzenia.
OdpowiedzUsuńNie ma opcji degradacji na nowicjusza. Aczkolwiek chciałabym powiedzieć że już są robione porządki w klubie i nie trzymajmy nierobów
UsuńAnonim 20:26 - Dokładnie. Dodam, że osoby, które mają najmniej (na tydzień lub miesiąc) aktywności, rywalizacji i/lub długo ich nie ma, są wyrzucane w momencie, gdy mamy nowych chętnych do klubu i wtedy robimy dla nich miejsce.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń